Zbigniew Stonoga

Zbigniew Stonoga napisał list do swojej Matki zatytułowany „Listy do M”

42598-heaven-gate-1200.1200w.tn

Zbigniew Stonoga napisał list

Witam Cię Matko.

Piszę do Ciebie z więzienia – to takie miejsce do którego czasami się trafia bo dba się o Twoje imię, dobro i dzieci.

Tutaj w więzieniu wszystko jest jasne i uregulowane czytelnym regulaminem i każdy wie co może a czego nie i czym jest karane jego złamanie.
Tam pod Twoim matko okiem naopowiadali ludziom, że są wolni i mogą robić w ramach tej wolności wszystko co umili im życie.

Jedni na jego progu chcieli zapewnić sobie ciężka pracą start, założyć rodziny i mieć własny kąt. Wzięli bo tak im mówili znawcy prawa i finansów kredyty we frankach i choć bardzo ciężko pracowali chcąc matko zapewnić cudowne dzieciństwo poczętemu wczoraj dziecku to na nic się zdały przemyślane z udziałem spec doradców życiowe plany.

Matko droga większość z nich jest już po rozwodzie, ich miłość i rodziny rozbiły korporacje, w których oboje pracowali po 18 godzin na dobę by zarobić na ratę we frankach. Początkowo myśleli, że jakoś dadzą radę ale gdy po 10 latach przyszedł komornik wyrzucił ich z domu, zaczęli się kłócić i doszło do rozwodu.

Ich dziecko matko kochana zaczęło zażywać dopalacze choć ma dopiero 10 lat, ale będzie dobrze bo wczoraj sąd rodzinny postanowił oddać je do rodziny zastępczej w Hiszpanii.

Młodzi choć juz po rozwodzie oboje są w Londynie, on pracuje w restauracji, a ona w biurze. On poznał nową kobietę, która wyjechała mamo z naszego domu tuż po rozwodzie bo też miała kredyt we frankach. Jej synek jest już w niebie zaćpał się. Ona w biurze poznała Tomka po medycynie i teraz jest jej raźniej sprzątać to biuro. Tomek też miał kredyt we frankach i dlatego jest wdowcem, jego żona się powiesiła, dzieci nie mieli.

Piszę do Ciebie matko abyś tak jak w więzieniu napisała moim siostrom i braciom taki jasny regulamin, żeby oni nie byli karani za to, że chcą żyć, kochać się, mieć dom i dzieci. Żebyś im mamo wyjaśniła co mogą a czego nie. Ostatnio mamo na krakowskim przedmieściu w Warszawie wycierali bruk Władkiem Frasyniukiem.

A on mamo w swej pokorze i miłości do Ciebie nawet słowem nie wspomniał, żeś zapomniała gdy Ci rozkuwał sowieckie kajdany z rąk, nóg i buzi.

Wczoraj mówili też w telewizji, że ten który był pomysłem serc Twoich dzieci zdradził Cię- nawet nie zrozumiałem mamo komu bo Ci co to mówili kupili sobie telewizje, rozgłośnie radiowe po tym co zrobił Lech Wałęsa- Twój syn.

Najwięcej piszą o tym w internecie bo tam prawie nikt nie występuje z imienia i nazwiska.

Masz trochę matko tych bękartów, którzy w czasach komunistycznych wysyłali Twoje dzieci do więzień albo grali główne role w radzieckich filmach fabularnych o księżycu. Dziś mamo dajesz się im sobą rządzić i pisać regulamin nienawiści, który jest jedynym dostępnym w Twoim domu.

Ci matko, którzy trzymali Cię na chrzcie do dziś chodzą w sutannach, ale coraz częściej podnoszą je do góry, każą dzieciom i młodzieży oddawać godność w wieku lat 12 czy 17 przy bierzmowaniu. Inna młodzież kochana mamo co ma już po 90 lat i więcej przyszła wczoraj do protestujących lekarzy oddać im, a jednocześnie pocieszyć opaską z Powstania Warszawskiego- tego samego matko, gdyś była zagrożona śmiercią co Cię wówczas Anglicy zdradzili.

Wiesz mamo teraz też widząc realne zagrożenie dla Twojego życia Anglicy znowu zdradzili i wycofali się z Unii Europejskiej- to takie coś mamo co wymyślili Górale ze wzgórz Golan aby zapanować po Ameryce nad Europą. Jeszcze muszę Ci mamo wspomnieć z więzienia o takim fajnym Jurku w różowych okularach, który wybitnie mamo Cię miłuje i od ćwierćwiecza ratuje konających starców i rodzące się dzieci o nim też powiedzieli, że łobuz i złodziej.

Podobnie jak Władek nic im nie odrzekł, a jego różowe okulary zaparowały tamtego dnia od łez wylewanych przez gardło do serca. Sama więc matko widzisz, że bękarty które pozostały z Tobą w domu poniewierają wszystkimi, którzy troszczyli się o Ciebie wczoraj i dziś.

Mimo jednak tego postanowiłem napisać do Ciebie z więzienia i poskarżyć się na swój los, który Ty być może nieświadomie mi gotujesz. A jest matko o czym pisać.

Gdy w 1999 roku bękarty z naszego rodzinnego domu okradali Twoje PZU zareagowałem i doniosłem na nich do prokuratury- wielu z nich tych mniej ważnych lub sprytnych trafiło do więzienia, a w 2002 roku dostałem do rąk dowody z KFI Colloseum poświadczające, że oszust Józef Jędruch, który Cię okradł na 350.000.000 złotych rozdał te pieniądze Twoim synom politykom. Wystraszyli się tego straszliwie i metodą SB-ecką zrobili ze mnie multi przestępce.

Na całe lata trafiłem do Więzienia, w którym już wówczas tak jak dziś dzielnie o Ciebie walczyłem tak długo aż odzyskałem wolność i uniewinniające wyroki. W jednym przypadku skazali mnie mamo na 3,5 roku więzienia za 19.000 złotych ale tak długo nazywałem ich po imieniu aż wyrok uchylił Sąd Najwyższy w 2006 roku, a w 2010 i w tej sprawie uniewinnili mnie od zarzutu.

Na koniec matko zamordowali mi na więziennej bramie moją świętą rodzicielkę. Ale musiałem jakoś przeżyć.

Nienawiść w sercu zamieniłem na miłość do umęczonego chorobą czy biedą człowieka. W maju 2015 roku jeden z Twoich bękartów bez honoru i krzty przeto człowieczeństwa poprosił mnie o to bym wsparł jego dążenie do wejścia w progi naszego rodzinnego domu, a kilka dni później myśląc matko, że powierzam Cię w ręce moich braci, których los okrutnie doświadczył 10.04.2010 roku wyrwałem Cię z aspołecznej platformy pogardy i wręczyłem w ręce odtwórcy głównej roli w komunistycznym filmie.

Tak bardzo przepraszam Cię Matko nie wiedziałem, że oni tak strasznie Cię skrzywdzą i obedrą z godności przed Europą i resztą Świata.

Nie wiedziałem mamo, że ten którego wpuściłem do naszego rodzinnego domu jest bydlęciem, które nawet do własnej córki się nie przyznaje i każę jej mówić do siebie „przyrodni bracie”.

Nie wiedziałem matko, że do domu wpuszczą komunistycznych prokuratorów, którzy sadzali Cie nagą na nodze odwróconego taboretu podczas przesłuchania. Jeszcze tylko mamo 4.07.2016 roku odebrali mi po rodzicielce przybranego syna, który choć zjeździł ze mną cały świat za kierownicą zabił się na 5 suchych pasach warszawskiej drogi.

Obrączkę założoną na nogę zdejmowali mi mamo, gdy trumna z jego ciałem opuszczana była do grobu, a później mamo wsadzili mnie do więzienia za 17 wyroków co do kupy im dało okrągły rok pozbycia się mnie.

Jestem w więzieniu, często upadam z wyczerpania. Wożą mnie wówczas do szpitali na Solcu czy Bródnie i pompują płyny by nie zszedł przedwcześnie bez bólu i zeszmacenia. W szpitalach leżę do 03:00-04:00 nad ranem i choć piszą lekarze aby mnie codziennie nie wozić do sądów za lżenie Twoich matko oprawców. To już o 6:00 rano zabierają mnie ponownie do sądu.

Teraz już chyba dotarło do nich, że trzeba mnie mądrze zabić to pewnie dlatego wywieźli mnie do Siedlec dalej od Warszawy o 80 km by stamtąd wozić mnie codziennie do sądów w stolicy. Wsadzili mnie do celi, w której kibel stoi dumnie na jej środku niczym nie zabudowany. Oni tu w tych Siedlcach mają coś z tymi sedesami, bo lubią mi wchodzić do celi, gdy się załatwiam a może ja głupi nie rozumiem, że oni przychodzą by ich spuścić…

Matko jesteś tam jeszcze? Słyszysz?

Z dedykacją dla Krystyny Jandy

Post pochodzi z Facebooka: https://www.facebook.com/zbigniewstonoga.ilovezuckerberg/ 
Autorem tekstu jest Zbigniew Stonoga. 

Zobacz więcej na temat: , , ,

Czytaj także

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zbigniew Stonoga

Zbigniew Stonoga

Polski przedsiębiorca i biznesmen, videobloger, działacz społeczny i polityczny. Asystent posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej i doradca Andrzeja Leppera. Odpowiedzialny za publikację akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej w Polsce.

Podobne wpisy

75 miejsc garażowych

75 miejsc garażowych

Napisał - 26 czerwca 2016 0
Sprzedam 75 miejsc garażowych (całe piętro) przy Ostrobramskiej 83 (trzy wieże)-własność hipoteczna. Generalnie w Warszawie nawet na wsi przy Skarbka…