warszawa-stonoga-wiezienie-sad-nastolatek

O nastolatku i śmierci na oddziale Aś Białołęka. Czy sąd penitencjarny zareaguje?

Nastolatek

W sierpniu 2017 roku na moich oczach odebrał sobie życie osadzony. Tamte zdarzenia nakazują mi dzisiaj zaalarmować sąd penitencjarny o nastoletnim chłopaku, który pozbawiony jest wolności.

Ten z wyglądu jeszcze dzieciak z całą pewnością przechodzi załamanie nerwowe służba więzienna robi wszystko by jakoś mu pomóc. Funkcjonariusze rożnego szczebla obchodzą się z nim jak z własnym dzieckiem mimo to jego zachowanie wskazuje, że w każdej chwili może odebrać sobie życie.

Sytuacja jest tym bardziej jaskrawa, że w przypadku gdy zachodzi bezpośrednie zagrożenie jego życia funkcjonariusze muszą zastosować wobec niego środki przymusu bezpośredniego i zawieźć do lekarza psychiatry. Po 3 dniach kiedy przestaną działać leki sytuacja powtarza się i znowu gdy dostaje szału i nie zgdza się na leczenie trzeba go przewracać zakuwać w łańcuchy i wywozić do lekarza.

Chłopak jest nieobecny na próby nawiązania kontaktu z nim reaguje odwracaniem się do ściany a siedzi za niewielki występek. Dyrektor Robert C. powinien był już dawno wystąpić do organu dysponującego o przewiezienie chłopaka do szpitala – z reszta nie wiadomo czy tego nie zrobił. Sam też napisałem pismo do sądu penitencjarnego i prokuratora regionalnego alarmując o tej sytuacji do dziś nikt nie zareagował. Zaczekam jeszcze z poinformowaniem opinii publicznej o reszcie faktów z nim związanych bo w tej sprawie chodzi o realną pomoc a nie skandal.

Przykre zdarzenia

Kolejna śmierć bez szans na ratunek w Aś Białołęka.

Wczoraj w godzinach południowych rozpoczęły się krzyki i stukanie w drzwi celi przez osadzonego w celi izolacyjnej czyli tzw karcerze. Człowiek krzyczał otwórzcie mi te drzwi i wypuście z tej komendy po dwóch godzinach przyszła lekarz chyba psychiatra z głosu raczej starsza osoba wypytywała go w progu celi gdzie jest odpowiadał, że na komendzie policji nie wiedział jaki jest dzień i rok.
Na pytanie kto tu obok stoi mówił na oddziałowego, że to policjant. Lekarka oświadczyła, że pacjent ma zaburzenia świadomości i poszła. Po 10 min podano mu jakieś leki. Dziś w nocy około 3:20 oddziałowy zaczął pytać przez drzwi żyjesz? Porusz się! Osadzony nie reagował zaczął więc kluczem uderzać w drzwi w karcerze nikt jednak nie odpowiadał-wiadomo tylko, że w bezruchu leżał on na podłodze.

Miganie światłem stukanie o drzwi celi trwało do 3:34 wtedy otworzył on jej drzwi i kluczem stukał po kracie wewnętrznej-tzw koszu ale leżący na podłodze więzień nie dawał znaku życia o 3:43 zadzwoniłem domofonem pytając oddziałowego czy nie może po prostu sprawdzić jego pulsu i oddechu odpowiedział, że sam nie może-więc mowie ale był Pan w celi-tak odpowiedział ale tam jest jeszcze kosz muszę czekać na dowódcę.

O 3:48 oddziałowy dzwoni do dowódcy-ponagla go. O3:53 oddziałowy znów dzwoni do dowódcy i pyta no i jak sytuacja po chwili dodaje a widziałeś na kamerach, że Stonoga się obudził-wiesz co będzie jak…

O 3:59 na oddział przychodzi dowódca zmiany. O 4:01 wchodzą do celi-słychać zdanie o kurwa tragedia. O 4:03 słychać głosy dlaczego leżysz na podłodze przecież masz łóżko-to już jest działanie mające na celu uśpić moją czujność.

O 4:08 trzykrotnie słychać głos karetki pod bramą o 4:31 lekarz stwierdza zgon. Nie wiem o której nastąpiła smierć ale jedno jest pewne, że nawet gdyby zatrzymanie nastąpiło o 3:20 to człowiek ten nie miał szans na ratunek.

Ta sprawa powinna zostać zbadana przez prokuraturę podobnie jak diagnoza i czynności lekarki z dnia poprzedniego. To tyle na temat tej sprawy informuję też państwa, że nastolatek o którym pisałem kilka dni temu zniknął z oddziału- mam nadzieję że zadziałało moje pismo skierowane w jego sprawie do sądu penitencjarnego. Dyr C. musi odejść-facet jest nie zdolny do zarządzania więzieniem.

Treść pochodzi z Facebooka: https://www.facebook.com/zbigniewstonoga.ilovezuckerberg/  
Autorem tekstu jest Zbigniew Stonoga. 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Redakcja serwisu

Redakcja serwisu

Zbigniew Stonoga to przedsiębiorca i biznesmen, videobloger, działacz społeczny i polityczny. Asystent posłanki Samoobrony i doradca Andrzeja Leppera. Znany z kontrowersyjnych akcji przeciwko fiskusowi i policji, udostępnił na Facebooku akta afery podsłuchowej. Zbigniew Stonoga to człowiek 118 razy prawomocnie uniewinniony.

Podobne wpisy

Debata TVP Gdańsk

Debata TVP Gdańsk

Napisał - 19 października 2015 0
Czy będziemy wiedzieli kogo wpuszczamy do Polski? Podczas przestrzeni ostatniego roku zdarzyło mi się kupić jakieś dwie protezy dzieciom i…