Jak znalazłem się w obecnej sytuacji ? To było piękne majowe popołudnie 2015 roku. Od wczesnych godzin rannych otrzymywałem od przyjaciół przypuszczalne wyniki wyborów prezydenckich w Polsce. Marzyłem o zwycięstwie Andrzeja Dudy w tych wyborach, bo wierzyłem że Jego zwycięstwo jest moją życiowa wygraną, wygraną zacierająca skutki i swoiste „koszty” mojej walki o własną godność