Zbigniew Stonoga

Wymiar sprawiedliwości

andrzej-duda

Choć do wymiaru sprawiedliwości mam żywą niechęć, bo przecież zamordował ten wymiar moją matkę, mnie na lata pozbawił jak się okazało bezprawnie wolności, obdarł z godności i czyni to nadal tylko dlatego, że walczę o zwykłego Człowieka to nie mogę obojętnie przejść obok dziś zapadłej Uchwały Sędziów Apelacji Warszawskiej, którzy uznali, że Prezydent nie powinien ich uwalniać od konstytucyjnych obowiązków i uprawnień.

Punktem wejścia do rozważań tej sytuacji musi być nade wszystko konstytucja R.P a przeto zasada domniemania niewinności zarówno tak wskazana w Ustawie zasadniczej jak i w przepisach kodeksu postępowania karnego nie wspominając już o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności Obywatelskich.

Z ust Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej usłyszeliśmy, że Polskę należy naprawiać i pozbywać się z sądów niesprawiedliwości wyrażanych niesłusznymi wyrokami tak w rozumieniu samych zainteresowanych jak i częstokroć społecznym.Jestem za ale
nie może być jednak mowy o naprawie państwa gdy Człowieka niewinnego Prezydent ułaskawia.
Mariusz Kamiński bowiem z punktu widzenia prawa wciąż jest Człowiekiem niewinnym wobec czego prawo nie daje możliwości ułaskawienia niewinnego.

I mamy tutaj sytuację dosyć przedziwną ale i wybitnie złośliwą ze strony samego oskarżonego.
Gdyby bowiem chciał zaoszczędzić skandalu samemu Prezydentowi i Sądowi to błyskawicznie powinien był wycofać złożoną apelację tak by wyrok pierwszej instancji uprawomocnił się.Byłoby po temacie.
Tymczasem sprawa ma zupełnie inne drugie dno.
Trzeba było wydać ten akt łaski (Postanowienie) by w jakiś sposób- nie do końca zgodny z prawem) wydać certyfikaty dostępowe nowemu szefowi Koordynatorowi służb specjalnych.Ten zaś fortel balansujący na granicy prawa, a już napewno irytujący służby za to odpowiedzialne może je najzwyklej w świecie skompromitować, co wiąże się ze zbyt daleko idącą ostrożnością prze ewentualnych realizacjach poza granicami R.P
Wreszcie rzecz, która umyka wielkim mózgom prawniczym to ta, że z punktu widzenia reguł procedowania odpowiednich przepisów kodeksu postępowania karnego Postanowienia Prezydenta R.P jest niewykonalne na obecnym etapie przedmiotowego postępowania, a to dlatego,że nie można ułaskawić Człowieka niewinnego.
Może się więc zdarzyć tak (jeśli Sąd będzie chciał utrzeć nosa Prezydentowi) że dojdzie do wydania wyroku Sadu II instancji i zakładając,że ów wyrok utrzyma w mocy wyrok Sądu I instancji, to po pierwsze Kamińskiemu wygaśnie mandat poselski, a po drugie Prezydent będzie musiał wydać nowe postanowienie o ułaskawieniu, bo „stare” nie może konwalidować z ewentualnym wyrokiem Sądu II instancji utrzymującym w mocy wyrok Sądu pierwszej instancji.
Przed nami zatem prawnicza uczta, której przyglądam się ze szczególną uwagą.
Ostatnio takich prawniczych lecz pozytywnych dreszczy dostarczał mi wspaniały sędzia, doskonały karnista i orędownik odpowiedzialnej polityki stosowania tymczasowego aresztowania Pan SSN Stanisław Zabłocki (pozdrawiam Pana serdecznie)

Na koniec tych rozważań warto mimo wszystko wskazać Panu Prezydentowi, że na progu swojej prezydentury bardzo skrzywdził wymiar sprawiedliwości bo trzeba mimo wszystko pamiętać, że tych błędów jest relatywnie do ilości spraw mało i należy nade wszystko budować zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości, a nie z powodu chama Kamińskiego, który rzucał w Prezydenta R.P jajami obrzucać dziś Sądy gównem.

Na miejscu sędziego, który orzekał w sprawie Kamińskiego założyłbym Prezydentowi sprawę z 212 kk- a co tam też tego jeszcze nie było i dorzucił jeszcze dobra osobiste w postępowaniu cywilnym.

 

Zobacz więcej na temat: , , , , , , , ,

Czytaj także

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zbigniew Stonoga

Zbigniew Stonoga

Polski przedsiębiorca i biznesmen, videobloger, działacz społeczny i polityczny. Asystent posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej i doradca Andrzeja Leppera. Odpowiedzialny za publikację akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej w Polsce.

Podobne wpisy