Zbigniew Stonoga

W grudniu br zrobiłem 14.000 tys km jeżdżąc i usiłując pomagać ludziom. Radość pomagania przerwała mi Śmierć malutkiego Bartusia Hadyńskiego, a teraz nagle Świat wywraca mi się do góry nogami moje Święta będą smutne,a opłatek będzie miał smak łez, bo i do mnie zajrzał dramat i Śmierć w najbliższej rodzinie…