Zbigniew Stonoga

Wchodzę do domu po całym dniu, a tu niespodzianka na święta. Dwudzieste pierwsze wezwanie w grudniu. Jeszcze z pyszczka warszawskiej prokuratury kapie po robieniu dobrze platfusom, a tu już nowe działo do obskoczenia tym razem PiS-owskie. Trzynastego styczna 2016 roku zwyrodnialcy postawią mi zarzut znieważenia Prezydenta Dudy. Panie Prezydencie, Pana nie można znieważyć, Pan sam