Zbigniew Stonoga

Był środek nocy kiedy chełmżyńska Policja wpadła do domu Pana Wiesława (byłego funkcjonariusza SOK). Po tej interwencji zostało dużo siniaków, żalu i bólu. Największą jednak korzyścią z tego nieszczęścia byłoby wdrożenie ogólnopolskiej akcji zbliżania się młodzieży do Policji i odwrotnie. Bo mimo, że ta konkretna sytuacja bardzo bulwersuje to warto w pole widzenia społeczeństwa wnieść