Zbigniew Stonoga

Zacznę od tego, że obrazy jak te z hotelu pracowniczego odnawiają we mnie szacunek do pracy i autentyczną radość z tego, że nie muszę wyjeżdżać z Polski za chlebem. Twarze moich Rodaków zamieszkujących w tym hotelu były twarzami na których rysowały się wszystkie obrazy życia. Rozłąka z rodziną, rezygnacja z samego siebie, amok, zaćmienie alkoholem,