Zbigniew Stonoga

Siedzę spokojnie ale do jakiegoś czasu. 15 lat nachodziłem się po Prokuraturach i po Sądach; żeście mnie trzymali w więzieniach bez podstawy prawnej, zwolniliście i uniewinniliście i nikt z Wymiaru Sprawiedliwości „Przepraszam” nie powiedział.