Zbigniew Stonoga

Kim jest Zbigniew Stonoga?

Kim jest Zbigniew Stonoga?

Kim jest Zbigniew Stonoga?

Zbigniew Stonoga, człowiek, który spowodował falę dymisji w rządzie Ewy Kopacz, był dotąd znany głównie w internecie.

Jego profil na Facebooku „lubi” obecnie niemal pół miliona osób.

Teraz, za sprawą publikacji akt śledztwa tzw. afery taśmowej, poznała go cała Polska.

Kim zatem jest Zbigniew Stonoga?

Stonoga jest z zawodu tokarzem, pochodzi z Wołomina. Początek jego dziwnej historii, która przez lata narastała, aby teraz gwałtownie eksplodować i zdmuchnąć kilkanaście najważniejszych nazwisk polskiej sceny politycznej, sięga roku 2002.

Jak opowiada sam Stonoga, w roku 2002 został pełnomocnikiem Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum. Jego zadaniem miała być windykacja dłużników tej firmy. Zadanie okazało się jednak iście herkulesowe. Jak twierdzi Stonoga, Józef Jędruch, szef KFI Colloseum (został skazany prawomocnym wyrokiem za wyłudzenie 400 mln zł od państwowych firm sektora energetycznego – przyp. redakcji), rozdał polskim politykom ponad 170 mln zł w formie zadatków i zaliczek.

To te pieniądze Stonoga miał ściągnąć z powrotem do firmy.

Twierdzi, że udało się to zrobić z 30-procentowym dyskontem. Te 30% miało zostać w rękach polityków.

Dlaczego Stonodze miało się udać? Stonoga brał udział w życiu politycznym.

Przemysław Wojciechowski, który realizował program telewizyjny o Stonodze dla „Superwizjera TVN”, pisze o nim na swoim blogu: „Sprawiał wrażenia człowieka chełpliwego. Chwalił się swoimi kontaktami w biznesie i oczywiście w polityce. Machał przed moimi oczami legitymacją asystenta poselskiego. Twierdził, że doskonale zna Andrzeja Leppera, że niejednokrotnie biesiadował z nim do rana. Mówił o finansowaniu partii Samoobrona i innych dziwnych, wręcz niewiarygodnych sytuacjach.”

 Lepper i Samoobrona w końcu jednak odcinają się od Stonogi.
„Powiedziałem dzisiaj Stonodze won! Pogoniłem go z klubu, dałem reprymendę posłance Łyżwińskiej, której doradcą jest Stonoga, żeby nie utrzymywała z nim kontaktów” – powiedział cytowany przez „Życie Warszawy” w styczniu 2003 roku Andrzej Lepper.

Kolejny rozdział życia Stonogi, to pobyt w areszcie, w wyniku zatrzymania go na podstawie listu gończego, wydanego jak sam twierdzi, z powodu 89 postępowań toczących się przeciwko niemu.

W latach 2004-06 Stonoga był przenoszony 63 razy z jednego aresztu do kolejnego, w których przedstawiono mu w sumie 89 zarzutów.

W efekcie Zbigniew Stonoga przebywał 2 lata w więzieniu, chociaż żaden ze stawianych zarzutów ostatecznie się nie potwierdził.

Skazany został dopiero za niespłacenie limitu w karcie debetowej w wysokości 19 tys. zł. Zasądzona kara to 3,5 roku pozbawienia wolności.

Stonoga, po wielu perypetiach, odzyskał wolność w listopadzie 2006 roku w wyniku kasacji wyroku wniesionej przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

Tutaj historia mogłaby się zakończyć, jednak kilka lat później – konkretnie w 2013 roku – nabiera ponownie rozpędu.

Tym razem Stonoga zaczyna występować w niej jako ktoś, kto bezpardonowo i, oględnie mówiąc, w bardzo „nieuprzejmy” sposób, walczy z urzędami państwowymi, policją i w ogóle każdym, kto odważy się krytycznie o nim wypowiedzieć.

Stonoga twierdzi, że nabył w 2012 roku w Zamościu nieruchomość za 8,5 mln złotych, płacąc 1,9 mln zł podatku VAT.

Do fiskusa zwrócił się o zwrot tego podatku. Zwrotu jednak nie otrzymał. Wchodzi więc na wojenną ścieżkę z urzędem skarbowym, wywieszając na komisie samochodowym, który prowadził, baner z napisem: „Zamknęliśmy, bo wypierydolił nas urząd skarbowy Warszawa Targówek na kwotę 1 900 000 zł. Dziękujemy ci zasrany fiskusie”.

Literówka popełniona w treści banneru była celowa, aby nikt nie mógł zarzucić Stonodze obrazy urzędnika państwowego.

salon-facebook

Podobnymi hasłami zaczyna obklejać audi R8, którym jeździ. Za hasło „dziękuję ci, zasrana Polsko” ścigała go prokuratura, potem jednak śledztwo umorzyła.

Współpracę ze Stonogą kończy jednak firma Fiat Auto Poland, która twierdzi, że jego wyczyny szkodzą wizerunkowi firmy.

Kolejną wojnę Stonoga wypowiedział policji oraz rzecznikowi komendy stołecznej policji Mariuszowi Sokołowskiemu.

To była zemsta za wizytę funkcjonariuszy policji w jego domu. Głos w tej sprawie, jak informuje portal tvpinfo.pl, zabrał właśnie Sokołowski, który stwierdził, że Stonoga jest dobrze znany policji, został skierowany na badania psychiatryczne, a przeciwko niemu toczy się 29 spraw karnych.

W odwecie Stonoga ucieka się do niewybrednych uwag oraz ujawnia „aferę”, w której rzekomo miał brać udział Sokołowski. Chodzi o imprezę sylwestrową 2010/2011 „na której Sokołowski i aktor Tomasz Karolak mieli według niego nie zapłacić za pobyt w hotelu i mają wobec niego dług, który ten postanowił wykupić, by móc prawnie ścigać z windykacją rzecznika policji.

Pochwalił się tym oczywiście na nagraniu zamieszczonym w Internecie. Swoich fanów zachęcał by kupowali mały procent długu rzecznika” – informuje portal tvpinfo.pl.

Jednym z ostatnich wydarzeń, w których „uczestniczył” Stonoga przed ujawnieniem akt z prokuratorskiego śledztwa w sprawie afery taśmowej, była sprawa zmarłego chłopaka z Legionowa, który w czasie interwencji policji stracił przytomności, trafił do szpitala, gdzie następnie zmarł. Stonoga sugerował, że chłopak został celowo uduszony przez funkcjonariusza policji. W Legionowie doszło do protestów i zamieszek.

Zobacz więcej na temat: , ,

Czytaj także

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Redakcja serwisu

Redakcja serwisu

Zbigniew Stonoga to człowiek walczący z wymiarem sprawiedliwości od bardzo dawna. Zrobił wiele dla Polski a mimo tego uważany jest za wariata z internetu. Nasz serwis istnieje od 2015 roku, staramy się informować państwa o najnowszych wieściach odnośnie Zbigniewa Stonogi.

Podobne wpisy