Zbigniew Stonoga

Czy można karać za pragnienie wolności ?

stonoga-kara

Czy można karać za pragnienie wolności czy można karać za miłość do ojczyzny?
Oto jest pytanie na 10 stycznia 2016 roku, który może się stać rokiem nieplanowanej poprzez brak kontroli ostatecznej destukcji polskiego społeczeństwa, a przez to porządku prawnego.
Przez kilka ostatnich lat miałem nadzieję, że moja desperacka walka o własną godność i wolność będzie podniesiona z ziemi jak kiedyś podnoszono z szacunku i pamięci o straszliwej II Wojnie Światowej leżący na ziemi chleb, bo nie jest tak kochani, że robiłem to wszystko, co robiłem dla pieniędzy lub poklasku.
Moja działalność charytatywna, która trwa od 1993 roku (miałem wówczas 19lat) wynika bowiem z mojej nieograniczonej miłości do drugiego Człowieka, tej miłości, której nauczyła mnie zamordowana przez rząd Leszka Millera matka.za każdym razem gdy organizuję pomoc dla kolejnej osoby cieszę się i znajduję sens dalszego życia w przestrzeni publicznej po ogromnej porażce.
Miałem zaledwie 27 lat gdy wystraszeni moją wiedzą postkomuniści z rządu Millera oraz okrągłostołowi złodzieje z AWS-u postanowili mnie prewencyjnie zamknąć do więzienia i uczynić ze mnie niewiarygodnego przestępcę.
Prewencyjnie w 2002 roku uczyniono ze mnie multiprzestępcę postawiono 118 zarzutów i wtrącono do więzienia,
Męczyłem się tam wiedząc, że jestem niewinny, a walcząc o naruszone prawa sam czasami prawo naruszałem lżąc kolejnego prokuratora czy sędziego.
Czyli walcząc o swoją godność i wolność musiałem sam siebie z niej obdzierać godząc się na obelgi pod adresem przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.
Nadszedł rok 2006 i na mocy wyroku Sądu Najwyższego, po ponownym postępowaniu instancyjnym zostałem ostatecznie oczyszczony ze stawianych mi zarzutów.Ostatni wyrok uniewinniający zapadł dopiero w roku 2015 w polu jednak waszego Kochani widzenia musi pozostać fakt, że aż 12 razy skazano mnie prawomocnie za zniewagi przedstawicieli administracji publicznej.
Od 14 lat chodziłem po sądach, a w jednym tylko miesiącu miałem średnio 15 terminów rozpraw do tego jeszcze musiałem znaleźć czas na pracę , na rodzinę i na swoją chorobę, która wbrew pozorom nabiera rozpędu.
Nagle we mnie coś pękło i nakazało mi stworzenie może ostatniej misji społecznej w moim życiu, to było oklejenie Audi znanym Wam hasłem.
Myślę mam pieniądze, jestem doskonałym prawnikiem praktykiem, mam kolegów prawników czas się za ten marazm wziąć.
Tak właśnie rozpoczyna się druga odsłona życia publicznego starego już i zmęczonego katuszami administracji państwowej Zbigniewa Stonogi.
Myślałem wówczas po przykładzie Pana Kluski i Jemu podobnych, że przecież nie można zrezygnować z samego siebie, ze swych marzeń i godności.Nie można zrezygnować ze swej własnej historii, która oprawiona medialnym oprawami esbeckich publikatorów pokazuje zezowatą prawdę wyprodukowaną na potrzeby ówczesnych czasów.
Nadchodzi rok 2015, a ja myślę jak istotnie zmienić Polskę i czy w ogóle ktoś taki jak ja posiada na tyle siły by spróbować to zrobić.
Zaraz wkradają się w mój umysł wspomnienia małego chłopca, który wraz z bratem przed wieloma laty przy okazji zakupu Zastawy od Ks. Jerzego Popiełuszki (pozdrawiam Państwa Bagińskich z Chomiczówki )usłyszał słowa ” nigdy nie wolno tracić nadziei i porzucać marzeń, bo to prowadzi do bezcelowości podejmowanych działań)
Myślę zatem, że po wielu latach rządowego nieudacznictwa coś w Polsce się zmieni i z radością odnotowuję kandydaturę młodego człowieka na Urząd Prezydenta R.P, a owa radość jest tym bardziej jaskrawa, że to prawnik.Już wtedy zakładam, że zwycięstwo PiS pozostaje formalnością odłożoną w czasie.
Moja radość trwa do 08 czerwca 2015 roku do momentu sprawy akt afery poduchowej w wyniku której zaczynają atakować mnie media prawicowe w sposób nie postawiających żadnych złudzeń.W mojej głowie wali się cały świat i o ironio! wali się bo zaczynją układać się w całość straszliwe puzzle 2002 roku.Nagle ulokowana w moeje niewiedzy polityczno-medialnej po stronie SLD Dorota Kania (por.np publikacje Kolosalna kariera doradcy Leppera ŻW 2002,Pedofil w pobliżu Leppera ŻW 2003, Oszust od Leppera ŻW 2003, Interesy wg doradcy Leppera ŻW 2004 -wszystkie Doroty Kani), jej koledzy z TV Republika, Rachoń i wiele jeszcze innych nazwisk jak Przemysław Wojciechowski (por np.Kariera Stonogi TVN 2007) powodują, że za moim obdzieraniem z godności i wolności minionych lat nie stał sam tylko Leszek Miller ale przede wszystkim ludzie prawicy i zagrożeni ujawnieniem czeków z KFI Colloseum członkowie starego AWS-u.
Millerowcy zatem mieli układ z prawica i jedni zajmowali się topieniem prokuratorskim, a drudzy medialnym by nie można było ich łatwo zidentyfikować.
Gdy było mi ciężko znajdowałem dwa miejsca na Świecie gdzie mogłem się naładować na nowy dzień to były groby moich rodziców i Ks. Jerzego Popiełuszki-zawsze tam chodzę gdy jest mi źle.
Walczę obdzierając samego siebie z godności gdy kolejne przekleństwa lecą z wirtualnego świata do Waszej rzeczywistości. Walczę bo wciąż próbuję wykrzyczeć, że pragnę swojej wolności ale nie wolności pozbawionej godności.
Walczę bo chcę żyć w normalnym państwie, które liczy się tak ze świętością rodziny jak i świętością starości,prawa,wolności i sprawiedliwości.Nie ważne ile za to zapłacę lecz ważne jest co tym osiągnę dla nas jako społeczeństwa.
Tymczasem dołożyłem ręki do destrukcji państwa polskiego, do prawniczego gwałtu na Konstytucji i poczucia, że prawo w Polsce może być kreatywne jak księgowość w rządzie Tuska.
Doświadczyłem nieprzebranej ilości hejtów prawicowych nieświadomych dzieci okrągłego stołu i wreszcie doświadczyłem wyniszczającej nienawiści, którą muszę przyjmować od spuścizny okrągłego stołu i jego potomstwa.
Mam z dziesięć nowych spraw karnych i wyrok, który pięć lat był wyrokiem uniewinniającym, a trzynastego stycznia zostana mi postawione zarzuty znieważenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Wymiar sprawiedliwości, który kieruje się w orzekaniu bieżącymi potrzebami politycznymi nie jest wymiarem sprawiedliwości,a jego funkcjonariusze są zwyczajnymi sprzedajnymi prostytutkami moralnymi podobnie jak i prezydent państwa, który czyni z konstytucji tego państwa polityczną plastelinę, którą następnie jak dziecko w szkolnej ławce rzuca ze zemsty w kolegę i ma nadzieję, że dokuczy i nie zostanie odkryte, że to ono.

Na kanwie tej lakonicznej opieści rodzi się pytanie czy można karać człowieka za pragnienie wolności i godności.
Czy popełnia ów Człowiek przestępstwo odpierając atak na wolność i godność, bo przecież Polska jest moją godnością i wolnością.

Trzynastego stycznia też będę na grobie Ks. Jerzego bo tam przecież mogę zrozumieć jak wielką cenę można zapłacić za pragnienie wolności…

Post dedykuję swojemu jedynemu przyjacielowi z zakłamanego i amoralnego życia publicznego Piotrowi Tymochowiczowi, który w wieku 37 lat nauczył mnie nie wstydzić się swojego cierpienia i nazwiska-nigdy Ci tego nie zapomnę Piotrek.

Zobacz więcej na temat: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Czytaj także

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zbigniew Stonoga

Zbigniew Stonoga

Polski przedsiębiorca i biznesmen, videobloger, działacz społeczny i polityczny. Asystent posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej i doradca Andrzeja Leppera. Odpowiedzialny za publikację akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej w Polsce.

Podobne wpisy